czwartek, 24 czerwca 2010

Rozwijając wątek rozpoczęty w poprzednim tekście (tym o historycznych początkach myszki komputerowej) chciałbym wam dzisiaj przedstawić najnowsze osiągnięcie w dziedzinie myszek.  Póki co urządzenia te budzą rozbawienie, ale być może w niedalekiej przyszłości podbiją rynek.

 

Mysz komputerowa to zwyczajne urządzenie, którym większość z nas posługuje się na co dzień, choć mało kto o nim rozmyśla. Ci, którzy nie używają tradycyjnych myszek, korzystają zazwyczaj albo z manipulatora kulkowego (tzw. trackballa), albo z panelu dotykowego.

 

Oba wymuszają nienaturalne położenie dłoni, podobnie jak standardowa mysz. Taki stan rzeczy trwa już od lat 80 dwudziestego wieku, kiedy to wprowadzono ów sprzęt do powszechnego użytku. Niewielu ludzi zastanawia się nad tym problemem.

 

Myszki komputerowe mogą się jednak wkrótce zmienić na lepsze. W przyszłym roku na rynek ma wejść Air Mouse, która będzie kosztować 129 $. Dzięki temu gadżetowi o bardzo futurystycznym wyglądzie, uda się nam prawdopodobnie uniknąć nadwyrężania dłoni, za które odpowiedzialna jest długotrwała praca z myszą.

 

Nowy sprzęt – przeznaczony do nakładania na palce – działa tylko wtedy, kiedy dłoń spoczywa w naturalnej, płaskiej pozycji. Sprzyja to właściwemu ułożeniu ręki i pozwala na noszenie pomysłowego akcesorium nawet podczas pisania na klawiaturze. Twórcy zapowiadają, że nowość sprawi iż tradycyjna myszka przejdzie do historii - czas pokaże czy faktycznie tak będzie. Innowacyjne narzędzie jest bezprzewodowe i może działać nawet tydzień bez doładowywania, a to oznacza, że nie będziemy już tonąć po szyję w kablach i przewodach.

 

piątek, 11 czerwca 2010

 

Zapomnijcie na chwilę o nowoczesnych technologiach, wymażcie z pamięci wymyślne bezprzewodowe myszki działające w podczerwieni i kompatybilne z bluetooth, oraz te małe cudeńka, które wystarczy przypiąć paskiem na palcu wskazującym. Cofnijmy się o parę dekad w przeszłość kiedy to komputery były równie drogie, wielkie i zawodne co - nie bójmy się tego nazwać po imieniu - niezwykle śmieszne z wyglądu.

 

Spójrzcie uważnie! Oto przed wami pierwsza na świecie myszka komputerowa. Wynalazcą tego urządzenia był w 1964 roku Doug Engelbart. W tamtych czasach krytykowano go, oraz cały współpracujący z nim zespół, za promowanie wizjonerskiej idei wykorzystania komputerów – a myszki w szczególności – jako narzędzi służących komunikacji, a nie jedynie sprawniejszemu redagowaniu tekstów. Na szczęście Engelbart był pewien, że wpadki nie będzie, a jego wynalazek zapiszę się już na zawsze na kartach historii.

 

 

Patrząc na powyższe zdjęcia, nie dziwię się wcale, że ludzie nie wierzyli w odkrywcze pomysły Engelbarta. Prababka wszystkich myszek wyglądem przypomina bowiem cegłę lub, co najwyżej, drewniane pudełko. Mimo tego, jesteśmy bardzo wdzięczni Doug’owi za to, że zrealizował swój projekt. W przeciwnym razie, czego byśmy dziś używali do obsługi komputera?

niedziela, 06 czerwca 2010

Dzisiaj parę śmiesznych fot - z życia wzięte. Niektóre z nich mogą spodobać się nie-informatykom, ale obawiam się, że większość będzie zabawna tylko dla geeków.

Możesz potraktować ten wpis jako test na geeka - jeśli większość Cię śmieszy - zdałeś(aś).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli śmieszy Cię ostatnia fota możesz przyznać sobie dodatkowe 5 punktów.

Drogi czytelniku zostaw info o uzyskanym wyniku mojego małego geek testu w komentarzach.